BLOG

TURTLE & WAVES

Tajemniczy tytuł dzisiejszego makijażu oznacza nic więcej jak nazwy dwóch cieni, grających tutaj główną rolę. Duet idealny: „Turtle” – moja miłość od pierwszego wejrzenia i „Waves” idealne jej dopełnienie 😉

Jak obiecywałam ostatnio, cień Turtle z palety Mermaids Forever z Revolution gra dzisiaj główną rolę. Absolutnie uwielbiam ten kolor, jest przepiękną, połyskującą, oliwkową zielenią świetnie komponującą się z ciepłym brązem. Do kompletu wybrałam cień Waves, który ładnie ożywia spojrzenie, dodaje charakteru całości i więcej życia 🙂 Na ustach standardowo ciepły beż, pasujący do wszystkiego. 

———————————————————————————————————————————Użyte produkty:

  • Podkład: Rimmel Wake Me Up 100 Ivory
  • Puder: Maybelline Affinimat 10 Classic Ivory
  • Korektor: Catrice Camouflage 010 Ivory
  • Brwi: Essence, pojedynczy cień, kolor: 17 no cream, no sugar 
  • Róż: Dr Irena Eris Rosette for Eye&Cheek
  • Rozświetlacz: Wibo Diamond Illuminator
  • Oczy:
Revolution – Mermaids Forever:
   Turtle – tytułowy cień, moja najnowsza miłość 🙂 na centralnej części powieki górnej
   Waves – dla kontrastu, na prawie całej dolnej powiece
   Undersea – cieniowanie od zewnętrznego kącika górnej powieki do góry i na zewnątrz; zewnętrzna część        dolnej powieki
   Song – wewnętrzny kącik i delikatne przeciągnięcie na zielony cień na górnej powiece

Wibo – Long Lasting Liner – czarny – na linii wodnej
Astor – 2in1 Eye pencil 098 Glam White – pod łukiem brwiowym

  • Rzęsy:  Miss Sporty Studio Lash 001 black + rzęsy Ardell Wispies Glamour (klej LashGrip Ardell)
  • Usta: Dr Iren Eris Real Matt Lipstick 605 Madame Beige 
    ———————————————————————————————————————————

    Tyle z makijażowych formalności 🙂 
    W tym miejscu jeszcze muszę pochwalić się tym, że niedługo na blogu pojawią się posty ze zdjęciami (mam nadzieję) lepszej jakości – a wszystko za sprawą mojego wspaniałomyślnego Świętego Mikołaja, który to, co prawda trochę wcześniej niż w dniu swojego święta, sprezentował mi lampę pierścieniową 🙂 Po pierwszych próbach mogę stwierdzić, że jest to zdecydowanie bardzo przydatne narzędzie – muszę tylko jeszcze nauczyć się dobrze z niego korzystać 😀 Tak więc proszę o cierpliwość (ponieważ mam już przygotowane kilka makijaży na zapas) i wyczekiwanie efektów moich prób! :)) 
    A tymczasem zapraszam do dalszego oglądania efektów moich makijażowych szaleństw 😉


    Jak podoba Wam się takie połączenie oliwkowej zieleni z głębokim morskim błękitem? Mnie bardzo 🙂

    Jak zawsze dzięki za obecność i do następnego makijażu!

    7 komentarzy

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *